Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
178 postów 670 komentarzy

Na straży praworządności

222 Legionista - Prawnik, uczulony na ignorancję sądów i systemu bankowego

..HAŃBA !...kradną ludziom ZDROWYM ... organy do przeszczepu !!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Etyka lekarska ? Po pierwsze nie szkodzić ? „ Pomoc” pacjentom ? To wszystko zaczyna mieć tylko deklaratywny charakter… Gdzie ? W POLSCE !!!

 

Gdy  -  jak  wielokroć codziennie - otrzymałem telefon od osoby , która rozmowę zaczęła od słów : czy mogę panu zaufać ?  Dość stereotypowo odpowiedziałem  OCZYWIŚCIE !..  Wiele rozmów zaczyna się od tak brzmiącego pytania.. Niestety Polacy boją się skarżyć na urzędników , sędziów , prokuratorów , ważnych polityków …. Bo ? … boją się ZEMSTY !!! Nie mając do kogo iść na skargę… idą do mnie..Wiedzą , że może nie mam władzy na wyzwolenie ich z kłopotu , ale ich nie wydam… Nie zdradzę.. Chociaż  ich wysłucham… Pocieszę i dodam otuchy …(często dziękują mi właśnie za dodanie otuchy )…
Tym razem pytająca poprosiła o spotkanie.. Nie wzbudziło to moich żadnych podejrzeń ponieważ miesięcznie spotykam się z setką ludzi.. Wysłuchuję ich problemów , zawiadamiam organy ścigania , gdy widzę taką konieczność , pomagam pisać pozwy do sądów , negocjuję z ich upoważnienia z urzędami , komornikami i innymi od których coś zależy…
Jednak ta opowieść poparta pisemnymi dowodami i zwykłym postrzeganiem przeogromnych cięć na brzuchu … „POWALIŁA  MNIE „ !!!
( celowo piszę w osobie trzeciej, bądź w dowolnej )..
Ona … pokazała mi brzuch z blizną ok. 25 cm ( góra –dół ) i 13 cm  w poprzek… Naturalnym było pytanie … kto ci tę bliznę zrobił ? LEKARZE !!!
….Choruję  na - dusznicę bolesną – położyłem się w szpitalu , po 2 dniach lekarz na wizycie stwierdził , że woreczek żółciowy jest zagrożony kamicą , więc proponuje za jednym pobytem w szpitalu jego usunięcie…  Zgodziłam się.. Kilka  dni później przewieziono mnie na oddział operacyjny.. Wcześniej  - jak twierdziła pielęgniarka – podawała mi jakieś lekarstwa na obniżenie odporności immunologicznej ( nie znam się na medycynie – brałem ).. Znam ten szpital w którym położyłam się.. ALE – operowany - OBUDZIŁEM się w INNYM szpitalu… potem , po kilku godzinach obudziłam się w moim szpitalu.. Będąc w pooperacyjnym szoku jakoś nie przywiązywałem do tego incydentu  specjalnego znaczenia.. Rana pooperacyjna - choć duża -  też nie wywołała u mnie specjalnego wrażenia.. Operacja to operacja… szybko dochodziłam do zdrowia… czas zacierał ślady… Już prawie zapominałem o incydencie operacyjnym z przed roku , ale prawie przypadkowo będąc badany USG lekarz zapytał co stało się z moją wątrobą ?.... NIE MAM JEJ 75 %...
Osłupiała zapytałam ? Co ja nie mam 75 % wątroby ? Ja nigdy nie byłem operowany na wątrobę !!! Jak to , ja nie mam ¾ wątroby… Lekarz zrobił głupią minę.. Co nic ci nie wiadomo o fakcie pozbawienia ciebie wątroby… A chorowałeś na wątrobę ? NIGDY , przenigdy … opowiedziałem o moim przypadku leczenia dusznicy bolesnej , o przypadkowej operacji woreczka żółciowego , który mi nigdy nie dolegał ,o dziwnym obudzeniu się w innym szpitalu i powrocie do „ macierzystego „ , ale nikt mi nie powiedział , że mi wycięto 75% wątroby… ZDROWEJ jak mniemam…
Lekarz , gdy opowiadałem  mu moją historię z minuty na minutę tracił ochotę na dalszą rozmowę… Uśmiechał się  półgębkiem , rzucał zdawkowe zdania czuć było , że dobrze bym zrobił gdybym wyszedł z jego gabinetu…
WYSZEDŁEM wygłupiony z jego gabinetu zastanawiając się nad faktem , czy w Polsce można zdrowemu człowiekowi bez jego wiedzy czy zgody UKRAŚĆ wątrobę ???
Słyszałem o złodziejstwie mafii , urzędników , polityków , ale żeby  W POLSCE kraść w biały dzień zdrowe organy zdrowemu człowiekowi ???
PROKURATURA WSZCZĘŁA ŚLEDZTWO !!! NA PIERWSZYM SPOTKANIU Z PROKURATOREM ZASUGEROWAŁ ON , BYM  PRZEMYŚLAŁ RAZ JESZCZE MOJE ZAWIADOMIENIE I PRZYSZŁA  ZA TYDZIEŃ..

KOMENTARZE

  • Prosty sposób
    Zanim się wyląduje w szpitalu należy ze swoich narządów skutecznie skorzystać, tak, żeby nie były do wykorzystania w drugim rozdaniu. ;)
    Pozdrawiam
  • @Antoni1
    Zwracam uwagę na zachowanie PROKURATORA !!!
    Niech się zastanowi i przyjdzie !!! NAD CZYM MA SIĘ OFIARA ZASTANOWIĆ ?????????????
  • @Antoni1
    9 października sa wybory... MOŻE w ramach debaty przedwyborczej ktoś zasugeruje temat : KRADZIEŻ PODROBÓW W RP !!!
  • @Anderson
    Wyjatkowo ten art. pisałem " na trzeźwo "...
    Wniosek popieram !
  • @222 Legionista
    :) a nie brałem tego tak dosłownie!
    Nie bardzo chcę się wypowiadać na ten temat. Narządy to przemysł i ... po prostu cali ludzie giną, nie tylko ich wątroby, nerki serca czy oczy. Być może wystarczy sprawny mózg by tego uniknąć... To jest bardzo poważny temat.
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    TAK , TEŻ UWAŻAM TEMAT ZA BARDZO POWAŻNY !!!
    Ciekawe jaka bedzie reakcja pana prokuratora i - przepraszam - ORGANÓW PAŃSTWA !!!
  • @Antoni1
    ...pozbawić za to tego lekarza mózgu...>>

    raczej wyciąć mu ów podrób i złożyć w ofierze ofiarze.
  • @Antoni1
    "takich można tylko zabijać."

    W sumie to się bym nawet i zgodził, ale proponowałbym jeszcze rozważyć kwestię rozpoczęcia hodowli takich lekarzy na "fermach organów"... zamiast zabijać przecudowne prosiaczki, można byłoby czasem coś wyciąć takiemu debilowi - jak zdechnie to... nawet na karmę dla psów się nie nada, bo mi ich byłoby szkoda - nie wiem co wtedy począć z takim ścierwem.
    Prokur(w)ator i ten drugi konował co się pytał o wątrobę do kamieniołomów/kopalni uranu/wyrębu lasu - dożywocie, bez możliwości skrócenia kary.
  • @Czartoryski
    Zgadzam się co do określenia "podrób" - ale co po takim śmierdzącym flaku ofierze - niech już zostanie w tym czerepie i się tam kołacze póki razem z nosicielem nie zdechnie - jak skrzywdził, to niech służy... za darmo, do końca podłego żywota. Jak nie ofierze to społeczeństwu (kamieniołom itp) I niech się konował nie zasłania rodziną, bo tylko wstyd jej przynosi swoim istnieniem.
  • @222 Legionista
    Szkoda, żem na emigracji i nie dorwę tego s... w ciemnej uliczce. Pojechałby wtedy do szpitala i może też by się załapał na "zabieg" - oczywiście jak "rasowy" TW - "bez swojej wiedzy i zgody"
    Ukłony
  • @Antoni1
    No to chociazby tej Rosji w dupe nadal nie wchodzili. A tak widac ze ten zamach to wspolpraca.

    Co do organow - Dlatego nigdy nie podpisalbym swiadomej zgody na pobranie po smierci. Bo smierc mozna oswiadczyc w trakcie zycia.
  • @222 Legionista
    Ciekawa sprawa. Sprawdzić dokładnie, na okoliczność prowokacji (sprawa Ziobrowa) i zastrugać palik.
  • @autor
    Nie zdziwi mnie juz nic w tym kraju, tym bardziej wsrod lekarzy, widzac na wlasne oczy, eutanazje wlasnego ojca w szpitalu. A co najgorsze nie mogac juz nic na to poradzic !.
  • @Torin
    Zapraszam do rozmowy z bohaterem art. Sprawdź czy aby to nie prowokacja...Możesz być pewien , że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan..
  • @222 Legionista
    Chyba mnie nie zrozumiałeś. Ziober też chciał dobrze, a na koniec się wywrócił na skórce bananiej. Niezależne badanie, potwierdzenie, wywiad medyczny/ historia pacjenta, jak wszystko się zgadza paliczek. Dlatego trzeba mieć pewność. Do prokuratury też można oczywiście iść, no można, jak się lubi chodzić.
  • @Torin
    "...Do prokuratury też można oczywiście iść, no można, jak się lubi chodzić."

    Tylko zanim pójdziesz czy do prokuratury czy na policję musisz się dobrze zastanowić. Wszak rączka, rączkę.....pozłaca. Pzdr
  • @222 Legionista
    Ja też na trzeżwo ..pytam :

    Tajemniczy(a)

    pacjent(ka)

    to

    hermafrodyta ?
  • Człowiek to nie maszyna
    Choć przekonuje się nas o tym na każdym kroku i choć można na różne sposoby oszukać organizm, ale prawdy oszukać się nie da - żywy organizm nie jest maszyną, działa na innych zasadach, nie podlega wyłącznie regułom biochemii, ale także światowi ducha.
    W odróżnieniu od żywego organizmu maszynę można porównać do galwanizowanego trupa lub ogłupionego mózgu zwierzęcia pociągowego, z ta różnicą, że to zwierzę nadal jest żywym organizmem - tyle że oszukanym przez człowieka...
    Dlaczego o tym piszę? Bo głupi ten, kto "leczy" choroby o chirurga, nie będąc do tego przymuszony nagłym wypadkiem. Chirurdzy to rzeźnicy, którzy lubią "ćwiczyć rękę". Są potrzebni, a jakże, tak samo jak grabarze. Ktoś się w końcu musi parać tym wstrętnym zawodem i od czasu do czasu może uratuje komuś życie... A może nie...
  • @222 Legionista
    Takie praktyki to codzienność na całym świecie ale najwięcej machlojek jest z nerkami i szpikiem kostnym, którego pobiera się kilka razy więcej niż wymaga tego jego badanie. Co dzieje się z resztą pobranego materiału - nikt nie wie ale interes kwitnie.

    Pozdrawiam.
  • @autor
    A tak z ciekawości - co mówi wypis ze szpitala. Tam powinny znajdować się wszystkie informacje co zrobiono pacjentowi. To powinno być podstawą dla prokuratora.
  • @nonparel
    Widocznie nic skoro pacjent dowiaduje się o brakach w inwentarzu z przypadkowego badania...
  • @nonparel
    W wypisie szpitalnym na temat pozbawienia pacjenta wiekszości wątroby ANI SŁOWA !!!
  • @Antoni1
    Niech teraz ci lekarze oddadzą swoje 75% wątroby do przeszczepów dla potrzebujących w ramach wstępnego zadośćuczynienia. Do tego dożywotnia renta dla poszkodowanego z kont onych rakarzy. Poza tym jak to zatarto w biurokracji szpitalnej? MAFIA? Kolejna afera czy tylko kaczka blogerska przy końcu sezonu ogórkowego?

    Trzeba mieć zdrowie końskie żeby chorować w III RP i zapasowe narządy w lodówce jakby co.
  • @mesa boogie
    ps.
    polityk który zechciałby "dotknąć", tego zagadnienia .... wchodzi do Sejmu jak po maśle... tylko gdzie takiego szukać ?? jak oni wolą pierdolić o armatach !!!

    NIE MA TAKIEGO POLITYKA !!!bo gdyby miał taką koncepcję to ?.....Znalazłyby się na niego takie KWITY , że na zbity pysk wyleciałby z polityki...
    NA ZBITY PYSK !!!
  • @222 Legionista
    ///Zwracam uwagę na zachowanie PROKURATORA !!!
    Niech się zastanowi i przyjdzie !!! NAD CZYM MA SIĘ OFIARA ZASTANOWIĆ ?????????????////

    Jak to nad czym? Jeżeli zadziera się z mafią to konsekwencje...
  • @all
    Może dzięki takim historiom otworzą się niektórym ludziom oczy w jakim świecie żyjemy i jacy są ludzie, a co ważne osoby zajmujące stanowiska najwyższego zaufania. No i czym w związku ztym jest dzisiejsze "państwo".
  • @nakon
    Sugerujesz Nakon, że ofiara zadarła z mafią bo się stawiła w szpitalu? Czy chcesz przez to powiedzieć, że lekarze to mafia?
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Tak nie sugeruję A TWIERDZĘ , że część korporacji lekarskiej spokojnie mozna nazywać M A F I Ą !!!
    Jak w każdym zawodzie , gdzie nadzór państwa jest znikomy plenią się WSZY , GNIDY , MAFIOZI I ZWYCZAJNI BANDYCI...

    ( powtórzę dla niezauważalskich - w wypisie szpitalnym nie ma słowa o wycięciu 75 % wątroby ).... To po co te " dociekliwe pytania "...
  • @222 Legionista
    Te "dociekliwe pytania" dotyczyły postu Nakona : nakon 24.08.2011 12:36:52 .

    :)- jak zwykle nie zrozumiałem intencji.
    Na samym początku napisałem, że temat jest bardzo poważny.

    Pozdrawiam
  • @222 Legionista
    To pozostaje tylko uważać na dziwnych biegłych, którzy będą skłonni dowieść prokuraturze, że 3/4 wątroby może wysublimować z ciała.
    Reszta to sprawa dość prosta.
    Powodzenia.
  • @nonparel
    POCIESZĘ CIEBIE ....Jedna z prywatnych - zaprzyjaźnionych klinik lekarskich postanowiła ZA DARMO zbadać owego nieszczęśnika .. wystawić ekspertyzę , by wyrugować z Polskiego rynku takie przestępcze praktyki , które psują reputacje CAŁEJ SPOŁECZNOŚCI LEKARZY !!!...
  • @222 Legionista
    Czyżby można było jeszcze wierzyć w człowieka-lekarza? Dobrze, że jeszcze takie kliniki istnieją.
    Mam nadzieję, że biedaczka choć zdrowia nie odzyska dojdzie choć sprawiedliwości.
    Jeszcze raz powodzenia.
  • @nonparel
    Nie wiem, czy ona powinna dojść sprawiedliwości, czy my o ta sprawiedliwość zadbać. Chyba jedno i drugie..
  • @Torin
    Mamy okazję to uczynić 9 pażdziernika...O poziomie wymiaru sprawiedliwości decydują OBYWATELE...
  • @Jasiek
    Proponuję Ci przyjazd z koleżankami i kolegami 9 pażdziernika do kraju i złożenie krzyżka w odpowiednim miejscu... To może zmienić wiele nie tylko w tym opisywanym przypadku...Postrzeganie problemu to jedno a reagowanie to drugie..
    SAMO SIĘ NIE ZMIENI !!!!!
  • @cygan
    Mam nadzieję , że żartujesz... napisałem - niebieskim kolorem - , że świadomie używam zamiennie rodzajnika... Mam podstawy bać się o ofiarę tego strasznego zabiegu... Mam już informację , że to nie jedyny przypadek...
    Apeluję do Was społeczności NE... UJAWNIAJMY TAKIE PRAKTYKI W POLSKIEJ " MEDYCYNIE "...
    Handel organami ludzkimi to po narkotykach i handlu bronią TRZECIA grupa najzyskowniejszych metod zdobywania SZMALU ....
    Okropność !!!
  • @222 Legionista
    Jużem się kiedyś "małe co nieco" przyczynił do zmiany wbrew sondażom. No ale... Prezydent wsiadł do samolotu i wszystko się zmieniło :-(
    Trzeba zrobić poprawkę - wezmę udział jak zwykle - mam nadzieję, że lemingi nie będą wiedziały co się dzieje i się pogubią.
    Ukłony
  • @Jasiek
    Jestem z Ciebie bardzo DUMNY !!!!Namów koleżanki i kolegów do podobnego zachowania... Nic SAMO w życiu się nie robi...
  • @Jasiek
    Znam określenie - haniebne - podroby... Znam.. Powinniśmy się go wstydzić... nie trzeba mnie przekonywać , że setki zaginionych ludzi zostało ograbionych z organów na rzecz bogatych - potrzebujących... HAŃBA ... hańba cywilizacji morderców dla KASY !!!
  • Podałam dalej
    Kradną ludziom organy do przeszczepu? - http://www.stachurska.eu/?p=4565

    Kłaniam się Panu!
  • Ile bzdur można łyknąć?
    Biorąc pod uwagę szczegóły tej relacji można spokojnie przyjąć ,że to kaczka dziennikarska , stek bzdur innymi słowy.
  • @Verbal
    Właśnie w Prokuraturze ( od godziny ) toczy się przesłuchanie ofiary tej podłości. Poinformuję o szczegółach tej " dziennikarskiej kaczki "..
    Mam nadzieję , że również spokojnie przyjmiesz do wiadomości decyzje Prokuratora..
  • @222 Legionista
    A co będę miał przyjąć do wiadomości? Znam podobnie durną historię w której prokuratura wszczęła dochodzenie choć student medycyny był w stanie wyjaśnić ,że nie ma po co.
    Chętnie poczytam choć wolałbym jakieś dowody a nie relacje z n-tej ręki na blogu.Zresztą specyfika transplantologii wyklucza praktycznie z góry takie historie jak ta tutaj
  • @Verbal
    No , już po przesłuchaniu w prokuraturze.Mam nadzieję na ciąg dalszy bo jak wnosić z postów tutejszych, rozmówcy (jak mniemam jako żywo nie mający pojęcia o transplantologii) zdążyli już wydać wyroki oraz sugerować użycie prętów.
  • @Michaello
    Nie "Śmierć można oświadczać w trakcie życia", tylko właśnie oprgany pobiera się od żyjących... Od wciąż żyjących...

    Dlatego właśnie podpisałam SPRZECIW w rejestrze Polstransplant (innych zachęcam do tego samego) - jakby co, to rodzina przynajmniej odszkodowanie wydębi.
    I proszę w tym miejscu nie truć, że "a bo jak sprzeciw, to ci w razie potrzeby nie zrobią przeszczepu". Powody prośby o nietrucie są dwa.
    1. Biednemu nie zrobią przeszczepu, biednego na to nei stać;
    2. Osobiście NIE przyjęłabym przeszczepu, wiedząc jak się zdobywa organy... Wolałabym umrzeć.
    Co innego organy regenerujące się (krew, szpik, skóra, inne), ale też tylko wtedy gdyby istniało świadome i dobrowolne ich dawstwo, tak jak to jest z krwią.

    Na koniec prośba: kto tego nie zrobił niech szybciorem pobierze, wydrukuje, skopiuje i wyśle sprzeciwy do Poltransplantu. Rodzice - podpisujcie za dzieci!!!!
  • @Michaello
    No to ja miałam tak samo. Za późno się zorientowałam. Do dziś pluję sobie w brodę i wybaczyć nie mogę. Następnym razem nie spuszczę chorego z oka.
  • @cygan
    Ochrona danych.
  • @alchymista
    Eeeee tam;). Właśnie chirurdzy to jedni z niewielu na prawdę leczących lekarzy:). - Jak mam problem zdrowoty, to nie idę do ogólnego, tylko do zaufanego chirurga i on zawsze wie co mi jest:). Co lepsze, nie tylko zawsze trafnie diagnozuje, ale jeszcze trafnie (a błyskotliwie i niestandardowo, za to skutecznie) ustawia leczenie:). (Lek. ogólny strzela focha i się dziwi patrząc na moje zdrowienie:).) Jak trzeba coś ciąć, to też tylko do niego kładę się na stół bez większych obaw. :)
  • @mesa boogie
    Polityk, który chciałby dotknąć tego tematu będzie miał wkrótce uroczysty pogrzeb w rodzinie a sam albo zostanie usamobójczony, albo zwariowany.
  • @Marek Kajdas
    Totyż Anderson dobrze gada - używać narządów tak, coby się nie nadały do reyklingu;).
    Do tego: Twoja idea niezależności żywnościowej (w tym zielarskiej - dop. mój)
    Odpowiadając na Twoje pytanie: co się głupio pytasz, jak wiesz, że mafia.
  • @nakon
    Z mafią da się utargować swoje i przeżyć. Odwagi.
  • @Wiesław P
    No, ja od dość dawna robię sobie "przeglądy okresowe" a ich wyniki (w tym USG na okoliczność kompletności organów) starannie przechowuję. Możliwe, że to hyś. Ale dopóki nie szkodzi innym, o zachęcam do przystąpienia do klubu zhysiowanych. A badania okresowe warto sobie robić i tak.
  • @222 Legionista
    Chyba masz złe dane. Handel organami to najlepsza droga do kasy. Broń i narkotyki to juz w niektórych kręgach przeszłość;). (Wierzę, że zrozumiesz. Wszak madrej głowie dość dwie słowie.)
  • @Jasiek
    Lemingi nie wiedzą nigdy. Ale za to lemingi są troskliwie doglądane i sterowane. W tym właśnie tkwi problem:(.
  • @Verbal
    Mozna użyć słowa bzdura, gdy się własnymi oczami nie patrzyło na eutanazję własnego ojca a wcześniej na próbę zabicia własnego dziecka. Nie, nie robiłam spraw. Przy ojcu za późno się zorientowałam a przy dziecku - uciekłam za granicę i skupiłam się doprowadzeniu go do zdrowia. Nie miałam głowy do sądów.
    Poza tym dotychczas takie przypadki zdarzały się w Rosji. Wraz z jej umacnianiem się w strefie wpływów, ujawniają się u nas niektóre zjawiska dotychczas ograniczone do terytorium Rosji. To wszak normalny proces. ALe zostawmy politykę. Konkret jest taki, że chyba tylko na brylantach i plutonie przebitka jest większa niż np. na sercu czy wątrobie. Czyli sprawa jest prosta...
  • @Verbal
    Vidać verbalna praktyka transplantologii jest nieco inna od powszechnej:)? Aaaaa, co ja tam wim:).
    Ale skoro nie wim, to poucz ciemnom mase z provincji - napisz w trzech słowach o zasadach pobierania, przechowywania, przewozu organów. Etapy badań wstępnych i samego przeszczepu możesz pominąć - tem wie nawet ktoś, kto nie czyta GW:).
  • @bez kropki
    Nie jest moim zamiarem odnoszenie się do wszystkich sytuacji , które opisać tu może dowolna ilość ludzi ja zaś i tak nie będę miał szansy sprawdzenia ich rewelacji.Postawię jednak tezę ,że przypadek Pani ojca oraz dziecka nie mają żadnego związku z historią opisaną na blogu.
    Nadto , co by wykazać ,że sprawa nie jest prosta , przypomnę ,że brylanty to sobie można nawet w garażu szwagra przechować.W rzeczonym garażu nie da się jednak przeprowadzić pokątnej transplantacji wątroby.
  • @bez kropki
    Nie wiem co widać ani też nie wiem co wiesz. Widzę jedynie na razie ,że najwyraźniej odczuwasz tajemną potrzebę stylizacji swojego języka.
    Natomiast być może rzeczywiście nie wiesz zbyt wiele bo akurat w tej konkretnej historii najwięcej wątpliwości wiąże się akurat z tym czego pominięcie sugerujesz.
  • @Verbal
    Nie obrażaj mafii, proszę. To jest porządna organizacja, która cokolwiek robi, robi to profesjonalnie. Także transport organów. I nikt tych przeszczepów nie robi pokątnie! Zmiłuj się! To za poważne przedsięwzięcie (jak sam zauważasz). Robią to wyspecjalizowane, oficjalne placówki. Nawet raz o tym zachodnia prasa pisała. Potem to ucichło, bo ludzie mediów też mogą potrzebować nowej nereczki, to co się mieli wychylać;). To tyle w temacie.

    Że mówisz, u śfagra za stodołą można se brylanty trzymać? No toż pisałam, że mafia o tym wie:).

    Związku ni ma? A gdzie pisałam, że jest? Mnie chodziło o to, że takie rzeczy nie są niemożliwe, że się zdarzały w przeszłości a zatem nie możemy wykluczyć, że zdarzyły się znowu i że opisywany przypadek może być prawdą.

    Stylizacja? Może. Ale głównie chodzi o to, by wyrazić się elegancko i możliwie oszczędnie;).

    Co do tego, co wiem, czego nie, co widać a czego nie - pouczysz nas nt. w/w zagadnień? (pobór organów i dlasze postępowanie z nimi)?
  • @bez kropki
    Związku nie ma jak ustalono - no bo nie ma. A teraz warto byś przytoczyła jakiś konkretny link do wiedzy o udokumentowanym podobnym przypadku ,może być z zachodniej prasy. :)

    Teraz będzie o profesjonalnej mafii.Dziwna ta profesjonalna mafia bo jakby przyjąć prawdziwość całej historii to raczej jest to stado kretynów.

    A co chcesz niby wiedzieć o pobieraniu organów? Zaznaczam ,że z historią to akurat ma najmniejszy związek.
  • @Verbal
    Cieszę się, że wiesz, że nie ma związku. Jest za to tło i ilustracja problemu. Tak, istniejącego problemu.
    Linków nie będę szukać. Tyle tego zachodniego badziewia przez lata mi przez ręce przeszło... Szukaj sam jeśliś ciekaw.

    Nie wiem co masz do mafii - a gdzie mieli kraść/wycinać organ jak nie w szpitalu?? Uczciwi lekarze robią to w innych warunkach? To jedna z rzeczy o pobieraniu organów, co do których chciałabym wysłuchać Twej wersji. Inne rzeczy wyróżniłam wyżej. Na wszelki wyp. powtórzę: jakie warunki muszą być zachowane, by organ nadawał się do przeszczepu, w jakich minimalnych warunkach się go pobiera, przechowuje, przewozi.
  • @bez kropki
    Szkoda , jeśli się coś przywołuje rzekomo przeczytanego , dobrze byłoby to udokumentować.

    Pytanie o warunki minimalne pobrania jest źle zadane.Na wszelki wypadek odpowiem - konkretny narząd musi się nadawać dla konkretnego biorcy.
    Co do transportu są , ogólnie rzecz biorąc, dwie metody : termostabilna - najszęstsza , czas dopuszczalny do przeszczepu max 48 godz i ciągłej perfuzji hipotermicznej (kosztowna, w Polsce chyba do dziś mało osiągalna) - czas 72 godz.Przy czym nikt przy zdrowych zmysłach nie dąży do przeszczepu po max czasie konserwacji.

    Powtórzę na wszelki wypadek , w omawianej historii zupełnie inne czynniki przesądzają o jej niewiarygodności
  • @Verbal
    Ta kosztowna to może i jest w PL mało osiągalna, ale dla NFZ. A ja mówię o poważnej firmie, która wszystko robi na tip-top. Także zdobywa na zamówienie różne wyszukane rzeczy:).
  • @Verbal
    PS. Nie rzekomo, tylko faktycznie (przeczytanego).
    Wybacz, przypomnienie sobie co z jakiej gazety czytałam w ciągu ostatnich 10 lat, znacznie przekracza możliwości przeciętnego człowieka.
    Oczywiście nie ma powodu byś wierzył w to co piszę. Ale nie ma też powodu byś zaprzeczał, skoro osobiście oświadczam, że: 1 - czytałam, 2 - takie coś, 3 - w niemieckiej bodjaże prasie.
    Wybacz także mą awersję do kwerendy całej niemieckiej prasy z ostatnich 10 lat. - Nic innego tylko chamstwo, buraczarstwo i lemingizm powtrzymują mnie przed tą czynnością. Tiaaa...
  • @bez kropki
    Jasne , heh , poważnej firmy :)

    Nie ma potrzeby istnienia takiej firmy w warunkach europejskich , w tym polskich.Bogaty klient może sobie spokojnie zamówić legalny przeszczep w krajach gdzie i system prawny dopuszcza coś takiego jak przeszczep komercyjny i istnieją wyspecjalizowane pełnoprofilowe placówki szpitalne serwujące takie usługi (łącznie z transportem jetem z pełną obstawą medyczną) , w ramach tamtejszej jurysdykcji legalnie i bez potrzeby opłacania batalionu ludzi ,którym trzeba zamknąć usta zatem słono przepłacić.Wiadomo ,że robi się to Chinach i bodaj Turcji , przynajmniej.
  • @bez kropki
    Doświadczenie w obcowaniu z internetem uczy rezerwy wobec tego co ludzie opowiadają i tyle.
  • @Verbal
    Rynek twierdzi, że potrzeba jest:). Po prostu do tych legalnych prkatyk jest za mało części zamiennych;). Fachowcy nie spierają się z rynkiem, tylko z niego korzystają:). Umiejętnie i bez prepłacania;) (heh). I to tyle w temacie handlu organami. W to też nie masz obowiązku wierzyć;). Ja nawet lubię rolę Kasandry;) - mówię prawdę a nikt nie wierzy:). Zabawne jest obserwowanie takich zjawisk.
  • @bez kropki
    Mówisz prawdę a nikt nie wierzy? Jak do tej pory nie stwierdziłem żadnego
    żadnego elementu tzw prawdy w Twoich wypowiedziach.Pomijając fakt,że wiara to kiepski instrument poznawczy zasadniczo
    Jak napisałem , są ośrodki komercyjne w niektórych państwach i tam nie ma czegoś takiego jak braki narządów , trzeba to tylko chcieć zrozumieć.

    Oczywiście w tej konkretnej sprawie (bo mało interesujące jest penetrowanie cudzych wyobrażeń) istotne są kwestie zasadnicze:

    1.rzekomo podawano "ofierze" leki obniżające odporność---dawcy???Po co??
    2.rzekomo przygotowano "ofiarę" w kilka dni do dawstwa wątroby- w coś takiego może uwierzyć tylko ktoś kto nie ma o materii pojęcia
    3.rzekomo pobrano wątrobę od osoby chorej na CAD - dokonać tego musiało stado debili pozbawionych instynktu samozachowawczego
    4.rzekomo wykonano zabieg którego konsekwencje w ciągu dalszego roku ustaliłby średnio kumaty lekarz rodzinny -zaiste ,wykonało to stado debili pozbawionych instynktu samozachowawczego.
  • @Verbal
    Zrozum jedno. Nie dyskutuję o przypadku Legionisty, bo go (przypadku, nie Legionisty) nie znam. (Aczkolwiek osobiście nie mogę wykluczyć, ale to tylko subiektywne odczucia poparte niejakimi obserwacjami skurwienia służby zdrowia - co wspominałam wyżej.)
    Pozostałe rzeczy - mówię, bo wiem. Możesz to nazywać "tzw. prawdą". Możesz to nazwać jak chcesz. Nie zmienia to jednak istoty zjawiska. Fachowcy nazywają je wypieraniem - Człek nie przyjmuje do wiadomości faktów, które są zbyt zaskakujące (tu: zbyt brutalne).
    Zresztą prawdę mówiąc, Twoje odczucia nie zmieniają faktów. Lewy handel organami istnieje bez względu na to czy w niego wierzysz, czy nie - taka karma;).
    Oczekujesz konretnych info ode mnie na ten temat? Na publicznym forum? Osobie obcej? To jest element tzw. kpiny. POmijając fakt, że wiara/kpina/wypieranie to kiepski instrument poznawczy, zasadniczo.
    ;)
  • @Verbal
    PS. ad 4 - nihil novi
  • @bez kropki
    Od Ciebie nie oczekuję nic. Nigdy zresztą nic o tym nie wzmiankowałem. Dlaczego ? Ano dlatego ,że nic nie wiesz. Nie dysponujesz żadnymi konkretnymi info zwyczajnie. Kpiną najwyżej mogą by Twoje sugestie na ten temat. Nawet to o co pytasz dokumentuje jak wyżej. Nie wiesz nic literalnie. Choc udajesz , daremnie i tandetnie. Nie masz żadnej wiedzy na temat. I tyle. A subiektywne odczucia możesz sobie przedstawiac jako argument tylko naiwnym ,którzy to kupią. Ja wiem ,że wiedzy nie masz żadnej.
  • @Verbal
    "Ja wiem ,że wiedzy nie masz żadnej." Cieszę się, że tak sądzisz. Dzięki takim postawom jak Twoja mogę bezpiecznie publicznie mówić prawdę. O handlu ludźmi. Albo organami. Albo o inncyh rzeczach, których byłam świadkiem:). To bardzo komfortowa sytuacja.
    :)
    N.b. Zawsze uważałam, że należy mówić prawdę. Z jedego tylko powodu - i tak nikt w nią nie uwierzy a za to my mamy spokój:).
  • @Verbal
    Jestem w dobrym towarzystwie tych ciemych debili:
    http://www.ungift.org/knowledgehub/en/about/trafficking-for-organ-trade.html
    :)
    Ich się spytaj czemu nie piszą jaśniej co ile, za ile, kiedy, komu, przez kogo, jak:).
  • @bez kropki
    Nie jesteś w ich towarzystwie.O ile się nie mylę wygłosiłaś płomienny apel nt transplantologii w Polsce , gdzie system jest szczelny a numer opisany przez Legionistę niemożliwy.A ci goście to się zajmują handlem ,któremu ja nie zaprzeczam a który działa tam gdzie państwa stwarzają ku niemu ramy (np rzeczone Chiny).I to jest różnica.
  • @Verbal
    Apel nt. transplantologii? Ja pisałam tylko o tym, by zgłaszać swe sprzeciwy w rejestrze. Co więcej, to nie ja.
    A zgłoszenie sprzeciwu nie ma nic wspólnego z dyskusją nt. szczelności systemu. N.b. o tej szczelności się nie wypowiadałam (acz subiektywne zdanie mam złe). Mówiłam o jednostkowych znanych mi przypadkach, które to przypadki (z pewnością tylko jednostkowe) nie nastrajają mnie przychylnie do transplantologii w ogóle, w tym polskiej (tu uwaga: transpalntologia jest jedną z dziedzin gospodarki globalnej, więc mówienie o "polskiej" jest oczywiście uproszczeniem, ale na uproszczeniach tu jedziemy a to dla skrócenia naszych wypowiedzi).

    Cieszę się, że przestajesz negować istnienie zjawiska nielegalnego handlu organami. Ja też o niczym innym nie pisałam. Chiny, nie Chiny, ramy, nie ramy - zjawisko jest, istnieje, zdarza się i każdy przypadek "podjerzany" o nielegalny handel organami (choćby i najdziwniejszy) musi być rozpatrywany. Również dla dobra transplantologii. Niczego więcej nie oczekuję.
  • @bez kropki
    "Nie "Śmierć można oświadczać w trakcie życia", tylko właśnie oprgany pobiera się od żyjących... Od wciąż żyjących...

    Dlatego właśnie podpisałam SPRZECIW w rejestrze Polstransplant (innych zachęcam do tego samego) - jakby co, to rodzina przynajmniej odszkodowanie wydębi.
    I proszę w tym miejscu nie truć, że "a bo jak sprzeciw, to ci w razie potrzeby nie zrobią przeszczepu". Powody prośby o nietrucie są dwa.
    1. Biednemu nie zrobią przeszczepu, biednego na to nei stać;
    2. Osobiście NIE przyjęłabym przeszczepu, wiedząc jak się zdobywa organy... Wolałabym umrzeć.
    Co innego organy regenerujące się (krew, szpik, skóra, inne), ale też tylko wtedy gdyby istniało świadome i dobrowolne ich dawstwo, tak jak to jest z krwią.

    Na koniec prośba: kto tego nie zrobił niech szybciorem pobierze, wydrukuje, skopiuje i wyśle sprzeciwy do Poltransplantu. Rodzice - podpisujcie za dzieci!!!!
    nadużycie link skomentuj
    bez kropki 01.09.2011 08:30:32"

    Co więcej to nie Ty?? Skopiowałem w całości , to ile tych "bez kropek" tu jest?
    Namiętne wezwanie do wpisywania się do rejestru sprzeciwów Poltransplantu bo w Chinach robi się przeszczepy komercyjne? Niezła jazda.Handel narządami jest efektywny tylko tam gdzie istnieją ramy do wykonywania legalnie transplantacji komercyjnych.Nie wystarczy ,że szpital jest.
  • @bez kropki
    Ach , no dodam jeszcze ,że nigdy nie kwestionowałem faktu handlu organami na świecie.Kwestionowałem i kwestionuję wiarygodność omawianej tu relacji.
  • @Verbal
    Co ma piernik do wiatraka?
    System jest u nas dziwny. To fakt. Można podpisywać sprzeciwy. To drugi fakt.
    Niezależnie od nich, tj od tych faktów (powtarzam, że NIEZALEŻNIE) Legionista opisał swoją sprawę. Ja też swój koment zamieściłam offowo, bo dotyczył przekrętów w przeszczepach a nie konkretnego tematu posta Legionisty, czyli konkretnej, danej, fizycznie istniejącej osoby i uszczerbku na zdrowiu, jaki poniosła. Powiązań z Chinami w w/w poście niet. Pisałam o nieetyczności pobierania narządów. Nie o Chinach. (Dla niektórych takie rozróżnienie to detale bez znaczenia.) Kryterium był tu fakt życia/nieżycia dawcy a nie jego narodowość, czy miejsce pobierania.
    Te całe przykładowe Chiny to insza bajka. My na swoim podwórku mamy swoją.
    Com napisała - napisałam. Upraszam o nie nadinterpretowanie.
    A handel... handelek se leci. Swoją szosą. Bez związku z naszym pisaniem, nawoływaniem, czy naiwnością z drugiej strony.
    Do wiarygodności mawianej tu relacji odnosiłam się pośrednio, tj. publicznie i cynicznie twierdzę, iż znane mi fakty (FAKTY) spowodują, że się nie zdziwię, gdy rewelacje Legionisty okażą się prawdą. Jednakowoż nie dokonywałam oceny prawda/fałsz. Sądzę, że dalszy rozwój wypadków pozwoli na wyjaśnienie tej sprawy i to na razie tyle jak dla mnie. (Nijak nie kaman co ma w tym być gorszącego i bulwersującego na tyle, by taaaaką dyskusję tu motać.)
    (Legionisto, sorry za karmienie trolla, wchodzę tu i piszę, bo to pośredni sposób na robienie klikalności Tobie a nagłaśnianie problemu nieetyczności przeszczepów tak w ogóle.)
  • @Verbal
    PS. Z tym sprzeciwem Poltransplant mnie chodziło o to, że w ramach legalnej transpalntologii (identycznie jak w nielegalnej, ale tu akurat ta różnica nie ma znaczenia) organy pobiera się ponoć od żywych... Mnie osobiśćie to nie pasi, bo taka fanaberyjna i wybrzydliwa jestem. I wsio tut. Chiny ludowe nie są w tym momencie czynnikiem obrzydzającym, tylko niemoralność pobierania jako taka, wsio rawno, czy w majestacie prawa robiona, czy legalnie, czy na czarno, z podatkiem, czy bez.
  • @bez kropki
    Skoro się okazało ,że jednak "bez kropek" napisała co napisała to już postęp.Uprzejmie przypominam , że wyjściowo odniosłem się do rewelacji Legionisty...... i już.To raczej Ty tu zainicjowałaś dysputę.A mnie znacznie mniej interesują tzw fakty którym rzekomo(?) świadkowałaś (a których , no jasne :) ujawniać nie można) a więcej to ,że szereg postowiczów (no przecież nie stado lemingów chyba) , nie mając jako żywo pojęcia o realiach transplantologii wydało już tutaj nieomal wyroki.Zabawne.Wszyscy tu tak mają?
    No i teraz ponownie ---- "ponoć pobierają od żywych".Ponoć. Kto tu kogo trollem powinien nazywać.Pobiera się od żywych tylko w przeszczepach rodzinnych ,za zgodą i po restrykcyjnej procedurze.Rejestr Poltransplantu dotyczy "na wypadek śmierci". Zanim się zacznie gaworzyć o niemoralności pobierania warto sprawdzić o czym się chce gaworzyć.I to wsio jak dla mnie.
  • @Verbal
    Przy rzekomo skreśl pytajnik.
    Zawsze pisałam to co pisałam, tylko z czytaniem niektórzy mieli problem.
    W pisaniu swym nie podkreślałam "osobnego funkcjonowania" pewnych (zdawało mi się, że oczywistych) spraw. Cały czas potwierdzam istnienie handlu organami w Polsce (psa z kulawą to nie obchodzi, ale to inny problem).
    Z ponociem, gaworzeniem i trollowaniem to jestem w miłym towarzystwie tego "ciemniaka" Norkowskiego. Jego tezy wygooglaj sobie sam. Zresztą pewnie nie musisz googlować, bo wszystko o transplantologii wiesz (tylko jakoś tą wiedzą nie chcesz się podzielić, mimo tego, że o to prosiłam i to kilka razy). Innym polecam googlanie w tym temacie. Mainstream wody do pyska nabiera i weź tu człeku uwierz bez zastrzeżeń w całe to przeszczepiarstwo.
    Z zasadami Poltransplantu, burdelem w słuzbie zdrowia, to weź mnie nie rozśmieszaj.
    Cieszę się, że eto wsio.
  • @Verbal
    PS. No i powyżej znowu temat "zawrócił" na burdel w słuzbie zdrowia, który to burdel bywa dosyć często spotykany, jest faktem po wielekroć stwierdzanym i jak tu wobec tego od razu, na wstępie, apriorycznie "odlewać" rewelacje Legnionisty? (retoryczne).

    Gdybyśmy założyli (optymistycznie i naiwnie), że cała nasza służba zdrowia składa się z aniołów, to czy mimo tego przypadek podjerzany o kradzież organu nie zasługuje na zbadanie, sprawdzenie? Nie?
    ...
  • @bez kropki
    Jasne , nie zauważyłaś ja Ci na pytanie odpowiedziałem.Czego to jeszcze nie wymyślisz?
    W Polsce nie ma handlu organami bo nie ma na to warunków choć istnieją one w innych częściach świata.
    Tezy Norkowskiego są nie do przyjęcia z przyczyn oczywistych.
  • @Verbal
    Dla mnie nie są oczywiste (powody dla odrzucenia tez Norkowskiego). Nie robię w tej branży to nie są oczywiste. Stwierdzenie że "są nie do przyjęcia z przyczyn oczywistych" nijak nie poprawia mojej (niczyjej) wiedzy w tym temacie.
    Jest też druga zagadka, który mianowicie fragment swoich wypowiedzi uważasz za odpowiedź na moje pytanie o "warunki brzegowe pobierania i przewozu organów do transplantacji":) - No bo mnie interesuje np. temperatura, czas "przydatności do uzytku" danego organu, sposób przechowywania, leki jakie mogą a które nie powinny być podawane dawcy. Stwierdzenie typu "u nas panocku ni ma na to warunków" nie stanowi odpowiedzi.
    Mnie na prawdę interesuje odpowiedź na w/w pytanie i nie jest to wycieczka ad personam.
  • @bez kropki
    1.Burdel nie burdel , wyjaśniać trzeba-- tylko tłumaczę ,że tu już wydano nieomal wyroki podczas gdy różne akurat scenariusze są możliwe to jak raz ,scenariusz z kradzieżą wątroby jest technicznie i organizacyjnie niewykonalny w polskich warunkach nierealizowalny.A tu jak raz Legionista już z biegłych zaczął " podśmiechujki" i "reszta jest prosta".Jak ktoś realnie o czymś nic nie wie to się proste wydaje.
    2.Napisałem Ci ,że pytanie jest źle zadane.Jakie warunki brzegowe masz na myśli i kogo mają dotyczyć , dawcy żywego czy zwłok czy też biorcy ? Podałem Ci metody konserwacji i transportu łącznie z czasem "użytku".Sprecyzuj pytanie zwyczajnie a ja Ci chętnie odpowiem
    3.Ad Norkowskiego , nie jestem zwolennikiem mieszania argumentacji empirycznej i racjonalnej ze spekulacją filozoficzną.Myślę ,że o Norkowski mógłby ew raz obejrzeć człowieka z mózgiem posiekanym na zupę , u którego serce bije.Ale ten wątek prowadzi na manowce.
  • @bez kropki
    A i jeszcze uzupełnię - optimum temperaturowe ca 0-4 st C , czasy przydatności podałem wg standardów max dopuszczalnych ale to się modyfikuje w zależności od narządu i metody konserwacji , zazwyczaj krótsze od ram standardu który podałem.Zasadniczo nie ma czegoś takiego jak leki ,których nie wolno dać dawcy(jakiemu dawcy jeszcze pytanie) ale na pewno się nie daje leków "obniżających odporność" jak to w tutejszej opowieści
  • @Verbal
    Ad 1 - Cieszę się, że się rozumiemy; Z tym, że o biegłych to ja swego zdania nie będę wyrażać;), bo nie chcę kląć w salonie zacnego Autora.

    Ad 2 - Oczywiście, że żywy (dawca), bo z trupa to chyba gorzej się "przyjmie"? A może nie? Jak długo od śmierci nieboszczyk może być dawcą, żeby się "przyjęło"? Ile czasu wytrzyma serce w "walizce"? (Rozumiem, że to jakaś lodówka z odzywianiem i dotlenianiem musi być? A może nie?) 4 godziny? Mniej? Więcej? A ile czasu "wytrzyma" wątroba albo nerka? W jakich temperaturach muszą być przewożone? Ile waży taka "walizka na serce"? 100 kg wraz z osprzętem (własne np. zasilanie)? Więcej? Ile? to takie bardzo podstawowe pytania całkowitego laika.

    Ad 3. Wśród odpowiedzi otrzymanych od medyków (jak ich pytałam o Norkowskiego), najbardziej rzeczową była ta, że idealnym dawcą jest młody motocyklista, któremu urwało łeb (ale oszczędziło kadłub/inne narządy - hiehie - ile takich przypadków się wydarza?), średniej budowy, do którego w ciągu iluś tam minut dojedzie karetka z zespołem transplantacyjnym - a to przecież abstrakcja. I w rezultacie nadal nie wiem kto może być dawcą np. serca i w jakim przypadku. Odpowiedź na to (i jemu podobne) proste pytanie z pewnością pomogłoby w rozwiewaniu złej aury wokół przeszczepologii.
  • @Verbal
    Pardon, ale czasy przydatności mi umknęły. Daj to proszę prostym językiem jak dla fizycznego od łopaty - konkretnie ile godzin? A te różne "metody konserwacji" - jakie są? W azocie? Ile czasu dany flaczek można przechowywać w jakich warunkach? A jak się toto sterylizuje i czy na pewno się sterylizuje?
    Bez odpowiedzi na te proste pytania błądzimy jak dzieci we mgle.
  • @bez kropki
    Nie ma możliwości odżywienia i natlenienia pobranego narządu.Z chwilą gdy spadnie efektywne ciśnienie krwi dawcy w narządzie (zgon lub odcięcie naczyń u dawcy żywego) zaczyna się nieuchronne umieranie narządu.Techniką schładzania się to tylko zwalnia.
    Jaki azot:) Narząd zamrożony na kość jest do kosza.Narząd zanurza się w płynie konserwującym , schłodzonym - różne płyny do różnych zastosowań, Eurocollins - nerka do 48 godz ale np wątroba tylko 3-6 godz. , płyn UW wątroba do 24 godz.Podałem standardy czasowe które wyznaczają granicę absolutną po której narządu nie wolno już nikomu przeszczepić.Schładzanie albo suchym lodem w izolacji albo metodami sprężarkowymi - przenośne oprzyrządowanie zwykle zasilane akumulatorowo , waga -no dokładnie nie pamiętam , max kilkanaście kilo

    Jak długo nieboszczyk może być dawcą? - jak non-heart beating to 5 minut , heart -beating jak się da
  • @Verbal
    No to na razie nie widzę żadnych problemów (technicznych i organizacyjnych) dla zorganizowanej grupy ludzi dysponującej nieco ponad przeciętnymi środkami finansowymi. - Żaden problem.

    A medycynę jak widzę - przeceniałam:) :
    Bez natleniania i odżywiania? JESZCZE tego nie rozpracowali?! A chcą mówić o przeszczepach? - Cyrulicy, tfu!
    Człeku, jakie zanurzanie w azocie? Azot jako medium chłodzące, przedmiot w izolacji w odpowiednim płynie odżywczo-konserwującym coby mu komórki nie pozamarzały (w okolicach biologii gdzieś coś podobnego widziałam na etapie samorobnych prób coprawda, a w tej prześwietnej transplantologii takowo niet? - Cyrulicy jak widać. Tu mi sie rodzi pytanie, czy te płyny konserwujące to formalina wobec tego? Nie, z formaliną oczywiście żartuję.).
  • @bez kropki
    Nie widzisz problemu bo wydaje Ci się ,że logistyka pobrania i transportu jest najważniejsza.Wydaje Ci się tylko i tyle.Bo to najmniej istotny pikuś (co zresztą nadmieniałem).Po powyższym dopuszczam obecnie możliwość ,że wszystko co deklarujesz jako "znane Ci fakty w medycynie" może być jeno rezultatem Twoich fałszywych wyobrażeń.Co do medycyny to istnieje możliwość ,że jej nie rozumiesz.Co do różnic między naprawą samochodu a organizmu żywego to odsyłam na początek do podręczników biologii.

    Dla mnie tyle, nudzi mnie odrabianie za kogoś lekcji.Większość rzetelnej wiedzy o transplantologii można sobie wyguglać.
  • @Verbal
    Fakty nie dotyczyły mej "wiedzy medycznej" lecz nielegalnego pobierania i handlu organami.
    Co do zarzutów iż "nie rozumiem medycyny" to wobec faktu, iż deklarowałam jej nieznajomość - wychodzi na moje - erystykę któś tu stosuje aż wizg idzie. Przetoż odsyłaniem mnie do biologii mnie nie lżyj. Co o niej wiem, to moje i sam najpierw postudiuj zanim zaczniesz do mnie mówić na ten temat:).
    Jeśli zaś logistyka nie jest włąskim gadrłem (z uwagi na czas przydatności organu), to co nim jest? Znalezienie dawcy? To przeciez jeszcze bardziej pikusiowaty pikuś.
    Teraz sam przeczytaj swoje własne kometny. Nie ma w nich nic, co by dokumentowało iż nielegalny handel orgnami jest w PL niemożliwy:).
    Sam mówisz, że to pikuś i betka;), no a z "wsechwiedzoncym" to ja się spierać nie będę.
    Chciałabym natomiast się dowiedzieć, co ma niby być tym wąskim gardłem, tym świętym gwarantem powodującym, iż nasza transpalntologia nieskalaną jest i niemożliwymi są w niej wałki tudzież pokatny handelek. Ale proszę o odpowiedź nie na zasadzie "wszyscy wiedzą", "z powodów oczywistych", tylko merytorycznie. I nie via google, bo to daje wyniki co najmniej dziwne. Ja chcę od fachowca (który o transpalantologii wie tyle, że jest w prawie ferować orzeczenia) nie od internautów zionących teroami spiskowymi o ukradzionej wątrobie. Wszak sam zauważasz, że "większość" wiedzy... A diabeł tkwi w tych mniejszościowych szczegółach. Na interesujący mnie temat wąskiego gardła nie ma w googlu nic:). Ale ja nie ómim czytać i pisać ani niczego, o wnioskowaniu, tudzież o zdolności słyszenia, czy widzenia na oczy moje rodzone, już nie wspominam:). O tym jak w mieście X. komuś ukradziono organ (o czym piszę wyżej), w googlach nie ma nic, zatem ten temat nie istnieje a nasi przeszczepiacze czyści są jak łza, bo tak. Przekrętów nie robią, bo tak. A że fakty się kłócą z tą teoryją, tym gorzej dla faktów. c.n.d.
  • @bez kropki
    A że fakty się kłócą z tą teoryją,.....


    A jakie fakty? Wszak żadnych nie znasz, to jakie mianowicie?
  • @Verbal
    Aaaaa, jakie fakty, to nie do Ciebie, tylko do innych osób i też nie w tej chwili, tylko wtedy, gdy/jeśli będę mogła/zechcę/zdecyduję się mówić:). Ot, kolejny pikusiowaty pikuś. Równie pikusiowaty jak ten, że nadal niet odpowiedzi na moje pytanie o "wąskie gardło" (o czynnik decydujący o tym, że u nas ma nie istnieć możliwość nielegalnego handlu organami).
    No i furth nie kaman w jaki niby sposób akurat w transplantologii ludzie rzekomo nie olewają prawa - we wszystkich dziedzinach je łamią a w tej jakoby nie? Ale to już całkiem odrębny temat.
  • @bez kropki
    Tak w ogóle , ciekawym , jak Ty sobie zasadniczo wyobrażasz ten handelek pokątny narządami w Polsce? Ciekawym mianowicie co jest osią Twoich wybrażeń - koncepcja wycinania frajerom narządów na rympał metodą - robimy wyrostek robaczkowy to i przy okazji nereczkę na lewiznę czy też koncepcja (modna ostatnio wśród internetowych truth-seekersów nazywających wszystkich poza sobą lemingami) - na centrum handlowe -porywamy dziecko a potem zwracamy za 12 godz przyćpane i bez nereczki czy może metoda na trupa - zabijamy w szpitalu zdrowego człowieka a potem kradniemy narządy wciskając lipę o sekcji zwłok? Czy inne wyobrażenie jakieś? Ciekawym z jakim rozmachem wyobraźni mam do czynienia.
  • @bez kropki
    O erystyce gada.Ja tam wizgu poprzednio nie słyszałem a teraz słyszę---- jak się ktoś ustawia w dyspucie modo : wicie rozumicie ja wiem ale nie powiem , bo wicie rozumicie ,zemsta ,te rzeczy.......
    A guzik wie tylko albo gada albo mu się wydawało ,że jak szpik do diagnostyki pobierają to zaraz porcyjka na lewiznę :).
  • @Verbal
    Znowu się rozmijamy. Bo ja nie o wyobrażeniach, tylko o faktach. Wyobrażeń nie mam żadnych, stąd pytania, bo wiele rzeczy nie mieści się w głowie po prostu. Pytania m.in. o przesłanki dla których nasze prawo ma być takie jakoby super a system szczelny i bezpieczny. A jak nie to pytanie, to można je zamienić na kwestię "wąskiego gardła" uniemożliwiającego istnienie procederu obrotu organami w PL.

    Jak się to robi(-ło??), to też nie Tobie i nie teraz będę objaśniała:). Osoby bezpośrednio zainteresowane (do których powinieneś kierować to pytanie) też Ci raczej poskąpią odpowiedzi;).
    N.b. w PL to chyba "występują" tylko dawcy (operacji wszczepienia nie widziałam, to nie wiem, gdzie ona nastąpiła a chyba nie jest to taka prosta operacja, by ją wykonać pokątnie?)? Ale to już są domysły, przeto nie rozwijam tej kwestii.
  • @Verbal
    Śpik, to panie z nosa;)). A gadki "oczywista oczywistość", "wim, ale nie powim" to tu kto inny uprawia. - Wiedza o transplantologii nie jest zatrzeżona dla wtajemniczonych? Nie ma zakazu opowiedzenia o tym jak wygląda proces kwalifikacji/wyboru dawcy? Nie ma? To rozwiej moje wąty (konkretem). Chyba, że nie masz merytorycznej wiedzy na ten temat, to powiedz to szczerze, jak ja, a nie strugaj znawcy.
  • @bez kropki
    Nadal nie dostrzegłem faktów.Zostańmy przeto przy wyobrażeniach , na serio ciekawe jak daleko idących :)Tak przy okazji , dlaczego miałaś widzieć operację wszczepienia ? Jesteś lekarzem , instrumentariuszką ? Nie widziałaś więc nie istnieje? Bujna wyobraźnia chyba.
  • @bez kropki
    Dokładnie uprawiasz taktykę "wim ale nie powim".Przy czym strugać nie muszę choć na jednych przeszczepach się znam na innych dużo mniej,co zresztą jest bez znaczenia.Natomiast kompletnie nie znam się na metodach walki z mitomanią.
  • @bez kropki
    Nie , wiedza nie jest tajemna.
    http://www.transplantliving.org
  • @Verbal
    "Nadal nie dostrzegłem faktów." Wyjaśniłam czemu się nad nimi nie rozwodzę. Milczałam dotąd, pomilczę sobie nadal. Dobrze mi się milczy;).

    "Zostańmy przeto przy wyobrażeniach" No właśnie - wyobrażenia to Ty tu tworzysz (a to wyobrażasz sobie, że widziałam pobieranie szpiku a to że jestem pracownikiem szpitala itp). Ja nie mam żadnych wyobrażeń (co "stoi" napisane wyżej). Mam tylko wątpliwości. Wobec faktów, których byłam świadkiem. Ucziwość wymagałaby pojaśnienia. Zwł, jak się samemu jest szpecem i fachulciem a rzecz jest ponoć prosta, łatwa i oczywista.

    "Nie widziałaś więc nie istnieje? Bujna wyobraźnia chyba." Ja pisałam, że ponieważ nie widziałam, to się nie wypowiadam. Ty to interpretujesz jako "nie widziałam, więc nie istnieje". - Twoja interpretacja, Twój problem.

    Ponieważ umykasz odpowiedzi na pytania (konkretne np. co z tą cudownością tut. prawa oraz rzekomą szczelnością systemu), to już tylko retorycznie postawię następne rodzące się pytanka. Np. to że jak dawcy bije serce, to organy można pobierać "ad libitum" - znaczy mamy "warzywko" i tak po trochu z niego wykrawamy? A może wykrawamy wsio na raz na co są biorcy? I czy to "warzywko" tak utrzymujemy pod maszynami jako magazyn części zamiennych,czy jednak pozwalamy je rodzinie pochować? Kiedy?

    Pytania te i podobne to nie są ataki ad personam, lecz wyraz głodu wiedzy:). Jakoś nikt z med-światka nie kwapi się, by nam to pojaśnić (a o organy to wołają).
    Wobec podobnych wątów i solidarnego milczenia fachowców - jak sądzisz (kolejne retoryczne) - czy ludzie będą ufać medykom, czy urban legends o dziecku bez nerki?
  • @bez kropki
    Bez przytyku osobistego .... słowo daję. Zwyczajnie nie wierzę ,że formułujesz takie pytania na serio.Wpisujesz swój sprzeciw do Poltransplantu , namawiasz do tego innych --Twoje prawo zresztą ale robisz to wszystko mimo ,że nie znasz odpowiedzi na podstawowe pytania? Ja pitolę , odpowiedzi dostępne są od ręki i nie trzeba pytać transplantologów.No bez jaj , nomen omen.
  • @bez kropki
    Zresztą , co mi szkodzi w sumie.Pomijając paskudne słowo "warzywko" : heart -beating oznacza jedynie ,że krążenie podtrzymywane jest sztucznie zatem nie jest możliwa wizja "magazynu częsci zamiennych".Po przeprowadzeniu procedur przygotowawczych i zakwalifikowaniu jako dawcy pobiera sie zakwalifikowane narządy od ręki a zwłoki wydaje rodzinie normalnym trybem , jak każdego zmarłego w szpitalu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej